1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Diana model 5

Temat na forum 'Renowacja' rozpoczęty przez antykwariusz, Sierpień 14, 2019 o godzinie 10:28.

  1. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Ma ktoś coś? taka listwę spustową oraz nawet uszkodzoną rękojeść lub wie gdzie dostać?
     
  2. Horyzont13

    Horyzont13 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 2, 2018
    Miasto:
    Leszno
    Mam zaczep . Rączkę też.
     
  3. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Wyślij zdjęcie i co chcesz? pięniądze czy towar ? może coś Ci trzeba
     
  4. Horyzont13

    Horyzont13 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 2, 2018
    Miasto:
    Leszno
    Szanowny kolego możemy pohandlować w sposób jaki się ostatnio od Ciebie nauczyłem:
    Mianowicie opiszę dokładnie...

    1. Wystawię swoje rzeczy na Allegro za kwotę powiedzmy 245 zł.
    2. Ty napiszesz wiadomość o tym iż jesteś zainteresowany i przedstawisz swoją ofertę, oczywiście odpiszę ,"Uczciwie . Dałem 150 zl za to jesienią na giełdzie w Świdnicy. Poza raczka z kablakiem brakuje elementu który opisałem. Mam taką kompletna . Gdybym miał ten element dorobionym rączkę z drzewa na kopiale . Lufa i to wszystko jest w super stanie . Warto wrzucić w szufladę i poczekać na zloma z kolba. . Jestem handlarzem da pan choć ciut zarobić. Kiedyś pan tego nie pożałuje . To są kultowe wiatrówki z dobrej stali nie jak chinole"
    3. Ty napiszesz , że ponieważ nie chcesz wyjść na wrocławską żyłę zaproponujesz odzyskanie pieniędzy plus 10 zł na przesyłkę.
    4. Ja napiszę "Zgadzam się. W tej kwocie wyślę towar tak ze tylko 160 dodam Panu jeszcze... "
    5. Następnie przez kilka dni nie będę się odzywał . Powiedzmy przez 4 i w końcu coś tam wysmaruję w stylu
    "Witam musialem wyjechac naa kilkaa dni w pilnej sprawie z pracy czy zatem aktualnaa jest wysylkaa tej diany pistolet za pobraniem?
    Pozdrawiam milego dnia"
    6. Po kolejnych 5 dniach ciszy i dwóch Twoich mailach pytających o termin wysyłki puszczę na odczepne coś w tym stylu "
    Przepraszam pobiore dzis z poczty blankiet na pobranie zapakuje to mam kilka paczek do zrobienia I jeszcze odeslania czegos co kupilem a nie pasuje
    Bardzo przepraszam..."

    Dodam tylko tyle, że pomiędzy pkt.5 a pkt.6 będę zajęty wypisywaniem na forum biadoleń jak to dałem się wydymać na CATAWIKI i będę publicznie kombinował niczym pięciolatek , który dał sobie zabrać lizaka jak się w chamski sposób z tego wyłgać...

    W tym momencie powinieneś już mieć pewność , że prędzej świnia niebo zobaczy niż te części do Ciebie nie dotrą...

    Ale idźmy dalej...

    7. Po kolejnych dwóch dniach napiszę coś w ten deseń:
    "Sorry skladam at Diane do kupy kolega pomaga zostawie ja chwilowo chetnie kupilbym raczzke I ten zaczep spustu lub dal jakas stara wiatrowke za te czesci
    Przepraszam za zamieszanie"

    I na tym nasz biznes powinien się zakończyć... Pewnie by tak było gdyby nie fakt, że przed pkt.7 na forum rzuciłbym hasło "Ma ktoś coś? taka listwę spustową oraz nawet uszkodzoną rękojeść lub wie gdzie dostać?"

    I tu ma miejsce finał. Prędzej piekło zamarznie niż cokolwiek sprzedam a nawet oddam darmo komuś tak : nierzetelnemu, wiarołomnemu i nie dotrzymującemu umów, żyjącemu w myśl zasady iż lepiej dać sobie tyłek ogolić byleby 5 zeta zarobić...

    Tutaj przestrzegam wszystkich, którzy mają jakiekolwiek zamiary nabywać od :Adam na OLX z Wrocławia, Antykarz na Allegro, Catawiki , czy Aukro... Nawet jeśli kupicie za pośrednictwem tych portali nie macie najmniejszej pewności ,że otrzymacie towar za który nie daj Boże zapłaciliście...

    Tyle moich żali...

    Natomiast co do " szanownego" kolegi. Z tego co pamiętam ze szkolenia w zakresie Kodeksu Postępowania Cywilnego:
    -Umowa dwóch stron może zostać zawarta przy pomocy "Oświadczenia woli" ("Zgadzam się. W tej kwocie wyślę towar" ),
    -Powinna być zawarta niekoniecznie na papierze,od marca 2016 może to być inny nośnik ,który można zapisać, nagrać a następnie odtworzyć (email, sms, nagranie audio...)
    -Powinna jasno określać przedmiot: Dodam ,że cała nasza korespondencja przez Allegro odbywała się pod szyldem numeru aukcji "szanownego" kolegi, po którym bez problemu można dokładnie określić rzeczony przedmiot. A takie rzeczy Allegro długo przechowuje...

    Co prawda nie mogę dociekać żadnych odszkodowań z tytułu zwrotu kosztów poniesionych w wyniku wycofania się "szanownego" kolegi...
    Ale w długie zimowe wieczory pomyślę, czy przypadkiem nie poniosłem przyszłych strat wynikających z tego tytułu (mogłem chcieć sprzedać element kolekcji ,ale nie...bo brakowało w niej Diany 5)
    I diabli wiedzą na ile te straty wycenię...
    A że pozew do 2000 kosztuje tylko 30 złotych może watro zobaczyć jak wygląda sala sadowa od środka... Tak z czystej ciekawości:)

    Może pora wreszcie zrozumieć, iż handel w sieci pozostawia całe mnóstwo śladów i wbrew pozorom sprzedający nie jest zupełnie anonimowy. Może na giełdzie we Wrocławiu to działa inaczej...
    ale w reszcie świata jest już XXI wiek.
    I w końcu może się trafić klient, który nie tylko strzępi język ale bez większego problemu odnajdzie, dojedzie i pięścią na twarzy "szanownego" kolegi powie co o nim myśli.

    PS.
    Przepraszam za wszystkie byki w cudzysłowach, cytowałem dosłownie.

    Pozdrawiam "szanownego" kolegę i kolejnych "udanych " interesów życzę...
     
    71arus lubi to.
  5. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    No to widzę że raczej nie mam szans na uzyskanie odpowiedzi o cenę i podanie nr konta w celu dokończenia transakcji na którą czekam już kilka tygodni.
    Tak interesy z Antykwariuszem, Adamem czy też Antykarzem nie należą delikatnie powiem do udanych. Jak widać krąg niezadowolonych rośnie zataczając już krąg w Europie.
    Każdy z nas przed zakupem stara się uzyskać jak najwięcej danych o przedmiocie zakupu czy też sprzedającym i tu zastanawia mnie otwatość w niecnym wykołowaniu kupującego na forach publicznych nie obawiając się że kupujący może to przeczytać.
    Czy tak powinny wyglądać uczciwe relacje w handlu? Jak nazwać taką postawę? Butnością, bezczelnością, pazernością czy jeszcze girzej.
    Catawiki publicznie podaje w procentach ilość pozytywnych opinii o sprzedającym, 87% mówi samo za siebie i każdy powinien się zastanowić przed a nie po zakupie. A sprzedający jeżeli nie umie lub nie pamięta ustalić kwoty minimalnej to niestety porażkę niskiej ceny musi brać na swoje bary a nie publicznie kombinować jak tu "wydymać" kupującego. Masakra która odbija się również negatywnie o tym forum.
     
    71arus lubi to.
  6. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Nosił wilk razy kilka -poniesli i wilka - Adasiu- twoja teoria ze klijent musi byc z transakcji oszukany i zadowolony- legła w gruzach.
     
    71arus lubi to.
  7. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Ciekawa teoria, ręce opadaja
     
    71arus lubi to.
  8. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    No cóż, widzę, że moja przygoda z Adasiem na Catawiki nie była jedyna, że niezadowolonych jest cała gromada.
    Zakup ten dość szczegółowo opisałem, ale jak widać człowieka(?) to nie zmieniło, on dalej wie swoje.
    Myślę, że jedynym rozwiązaniem jest tzw "wilczy bilet" z naszego grona, jeśli wszyscy wiedza o co chodzi, bo termin dawno nie używany.
     
    Horyzont13 i 71arus lubią to.
  9. Horyzont13

    Horyzont13 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 2, 2018
    Miasto:
    Leszno
    Marku ,niektórzy zwyczajnie nie są reformowalni...
    Nie wyciągają absolutnie żadnych wniosków, nie rozwijają się....
    Może "wilczy bilet" to jakiś pomysł , ale gdzie "szanowny" kolega będzie wtedy płakał na obłudę całego świata ,który nie dał się wywieść w pole...
     
    71arus lubi to.
  10. Horyzont13

    Horyzont13 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 2, 2018
    Miasto:
    Leszno
    I podobnie jak Potop polecam Adamowi obejrzeć pewien film. Mianowicie "Sami swoi", kiedy Pawlak mówi " U mnie słowo droższe od pieniędzy...".
    Pora zrozumieć, że są rzeczy ,które niewiele kosztują a są o wiele więcej warte...
     
    marboc lubi to.