1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Enfield 1856 Cavalry

Temat na forum 'Czarnoprochowa' rozpoczęty przez Marek, Listopad 15, 2019.

  1. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Najpierw trochę historii.

    Przed nim był muszkiet Enfielda, potem 1853 roku powstał Enfield model 1853, ładowany odprzodowo karabin z gwintowaną lufą, był używany używanym przez wojska Imperium brytyjskiego od 1853 do 1867 r, aż został zastąpiony przez Enfielda-Snaidera.

    Karabiny te były kupowane przez przedstawicieli Rządu Narodowego w czasie trwania powstania styczniowego. Był też używany podczas tłumienia buntu w Indiach, tam wystąpiły problemy kulturowe ze smarowaniem kuli (zaczęto używać czystego wosku pszczelego zamiast łoju, niedopuszczonego przez miejscowe wojsko z przyczyn religijnych). Żołnierze brytyjscy byli szkoleni strzelając do celu 6 stóp x 2 stopy (180cmx61cm) i otrzymywali 2 punkty za trafienie z 600 yardów aż do 10 pkt za trafienie z 900 yardów. Stosowano go również podczas wojny krymskiej (Rosja-Turcja). Karabin-muszkiet Enfield 1853 został wydany pułkom armii brytyjskiej, kolonialnym oddziałom milicji i ochotnikom, a następnie nowozelandzkiem uzbrojonym policjantom i był szeroko stosowany w środkowej i późniejszych fazach wojen nowozelandzkich między 1845 a 1872 rokiem. Karabin-muszkiet Enfield 1853 był również używany zarówno przez Północ, jak i Południe w amerykańskiej wojnie secesyjnej, i był drugą najczęściej używaną bronią piechoty w tej wojnie. Po zakończeniu wojny setki dawnych muszkietów Enfield 1853 sprzedano z Ameryki do shogunatu Tokugawa, a także kilka znanych japońskich domen, w tym Aizu i Satsuma.

    Ważył 4,3 kg, mierzył 1370mm, lufa 990 mm w kalibrze .58”, zasięg 1800m, oto on:
    upload_2019-11-15_18-23-11.png
    Ma więc za sobą bogatą historię i „zwiedził” cały świat.

    Ma też jednak poważną wadę, co pokazało się wraz z rozwojem sztuki prowadzenia wojny, był za długi i trudny do stosowania na krótszych dystansach. Zaczęto stosować krótsze karabiny z dwoma obejmami, te „Krótkie karabiny” różnych modeli dla sierżantów, jednostek karabinowych i innych sił specjalnych, trzy wersje karabinów artyleryjskich oraz dwa karabiny kawalerii.

    Wtedy podjęto decyzję o produkcji dużej ilości karabinów dla jednostek konnych, w wyniku czego powstał karabin kawalerii Pattern 1856, znany również jako wzór „East India”. To poręczny mały karabin mierzył 34 ", miało lufę 21", ważyło 8 funtów. i miał kaliber .577. Miał składany zespół muszki z nacięciami wyskalowanymi na 100, 200 i 300 jardów. Okucia były z mosiądzu. Karabinek został wyposażony w „uwięziony” wychwyt obrotowy, aby ułatwić załadunek na koniu, a także pierścień ślizgowy, który można przymocować do haka do zawieszania karabinu, aby karabin nie rozstał się z użytkownikiem podczas akcji.

    O ten karabinek chce przedstawić. Różni się od tego opisanego powyżej dwoma szczegółami, ma celownik z jedną nastawa na 100 yardów, i brakuje mu pierścienia ślizgowego do mocowania na koniu.

    Najpierw pokaże go przez sentyment na zdjęciu razem z polskim Łucznikiem:
    DSC08812.JPG
    Łucznik jest jednak trochę większy, za to Enfield bardziej masywny, ale też bardzo poręczny.
    Widok z obu stron
    DSC08813.JPG DSC08814.JPG
    kolba, zamek i uchwyt pobojczyka
    DSC08815.JPG DSC08816.JPG DSC08817.JPG
    a jak to działa: wprowadzamy pocisk, wyjmujemy i chowamy pod lufę, uchwyt nie pozwala na zgubienie i naprowadza na otwór w lufie.
    DSC08818.JPG DSC08819.JPG
    muszka i szczerbinka (oryginalne)
    DSC08820.JPG DSC08821.JPG
    DSC08822.JPG
    no i moje usprawnienie, blaszka z otworkiem dioptera, mnie to ułatwia precyzyjne celowanie na 50 i 100 metrów. DSC08822.JPG
    No i co jeszcze, oczywiście długi pocisk DSC08823.JPG
    smar w rowki i 2 gramy czarnego prochu.
    Jutro postaram się, by mój karabinek odbył chrzest w konkurencji
    Marti-Dynamic
    Odległość 50m, jedna tarcza, dowolna broń czarno prochowa odprzodowa rozdzielnego ładowania, czas 5 minut, postawa strzelecka stojąca bez podpórek, ilość strzałów dowolna, liczy się suma wszystkich trafień.Po komendzie ładuj broń wszyscy zawodnicy ładują i czekają na gwizdek i komendę start.
    Warunek, musi się znaleźć 5 zawodników do tej konkurencji.