1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Kopie okładek czyli ''strenky'' made in Czech

Temat na forum 'Bagnety' rozpoczęty przez antykwariusz, Marzec 19, 2021.

  1. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Czech z Pragi dorabia okładki różne z bakelitu - robi to dobrze ,trochę świecą ale zmatować wełną i mogą robić za origo P3190815.JPG P3190816.JPG P3190817.JPG
     
  2. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Ten znaczek to mógłbyś już sobie darować moim zdaniem, tym bardziej że nie ma nic wspólnego z oryginałem
     
  3. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Nie popieram nie propaguje ideologi totalitarnych , przedmiot maa wyłącznie charakter kolekcjonerski jako ciekawostka że że można dorobić brakujący element do noża
    celem naprawy eksponatu
    Niestety przy pierwszym wątku nie ma możliwości usunięcia postu jest edytuj raport nie ma opcji usunięcia . Nie pomyślałem że może ta odznaka irytować odbiorcE.
    Może moderator usunie wątek?
     
  4. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Ile on ma z oryginału, ładny mi kolekcjonerski
     
  5. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Niebawem nic nie będzie . jak kiedyś po giełdach mieli pęki bagnetów powiązanych drutami przed rabunkiem to teraz byle '' gruźlik '' do odnowienia ma wartość - podobnie jak stare wiatrówki .
    Renowacja noży szabel wiatrówek to podobna sprawa ocalenie czegoś od przetopu czegoś historycznego .

    Wiatrówka po renowacji tak samo nie jest '' pierwyj sort''
    Opiłowana zeszlifowana a jednak cieszy jako rzecz - drugi długi bagnet to origo zardzewiały pochwa przegniła i ubyło chromu ale piękna sygnatura WKC i głowa rycerza ocalała - rozpadł sie przycisk ale dotoczony jest z aluminium - świeci .
    ale działa sprężynka oryginalna , jedna okładka oryginalna cała druga pęknięta sklejona - temat dojrzewa , to bez ostrza to rączka do HJ ktoś zrobił hybrydę podejrzewam że tył jest orugo ale przód z jelcem od czegoś innego zlutowane na mosiądz , będzie to kopia jak kiedyś znajdzie się ostrze nawet powojenne bo robili identyczne finki po wojnie tylko bez wpinki . Oryginały to rarytasy zwłaszcza z napisem krew i honor a ich cena od 1000 zł wzwyż
    Ruski czy niemiecki czy francuski bagnet nóż jaka to różnica i to artefakt i to artefakt , to się działo to jest historia rodzaju ludzkiego
     
  6. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    To ten bagnecik po oszlifowaniu też nie jest pierwszy sort i nie o to chodzi. Dorobiona okładka z bakielitu to jest zero oryginału z tej okładki
     
  7. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Nie szlifuje bagnetu. Miałem taki zamysł ale ni. Zostalo sporo chromu.
    Teraz rozumie istotę sprawy w sprawie pinu hj