1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Kto wie co to jest?

Temat na forum 'Czarnoprochowa' rozpoczęty przez antykwariusz, Luty 4, 2020.

  1. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Kupilem kiedys takie oto pistoleciki
    1/ciekawy patent czarnoprochowca salonowego w kal ok 5 mm kompletny i uszkodzony bez raczki prawdopodobnie
    Francja lub Anglia przełom wieku XVIII a XIX , w mojej ocenie jet to ostatnia ćwiartka XVIII wieku jakieś 1880-90
    Na lufie pozostał częściowo czytelny częściowo nie czytelny napis , litery które pozostały sa bardzo plastycznie i starannie wykonane . Kaliber mierzony suwmiarką to 4,9-ale korozja wewnetrza zatem byc może 5 mm
    Lufa lamana na zatrzaku stosowanym juz pod koniec XVIII wieku słuzy tylko do nabijania kapiszona ..
    Pierwotnie sadziłem że to jakas podróba ale lufa pod koniec posiada dwa dekoracyjne pierścienie wykonane ze srebra . Sugerować to moze ciut wyższą półke
    Długość całkowita 24 cm długość lufy 14 cm , ślady korozji z przodu i tyłu lufy o charakterze podobnym - identycznym niz na innej części lufy świadczą że nie byla to obcieta z czegoś tam tylko dedykowana do tego pistoleciku salonowego.
    Jest bardzo prawdopodobne ze jest gwintowana - po wlożeniu szydła i obracaniu w lufie czuc było '' zadziorki'' tak jak by przeskakiwala miedzy polami gwintu . Ale trzeba by odkręcic kominek i przeczyścic zobaczyć
    Czy ktoś wie co to jest?
    Czy ktoś wie jak odkręcic w tym malutkim pistoleciku dwie srubki z gory nie uszkadzajac ich?
    Żeby cokolwiek z tym zrobić trzeba odkręcić blaszke z góry aa to nie takie proste - śrubki sa zapieczone skorodowanę - dzialanie na siłe uszkodzi je a na nich jest piekna grawerka - łepek śrubki nie ma wiecej jak fi 4-5 mm a jest jeszcze misternie udekorowany, tęsknota za luksusem za który mozni onegdaj chetnie płacili
    Ja myslałem żeby to wkręcic w imadełko przez 2 mosięzne blaszki aby nie pokaleczyc ścianek bocznych , potem poprosić kogoś by delikatnie podgrzał sćianke i próbowac powoli odkręcać - drugi problem to dobranie srubokręta jego grubość powinna byc jak nacięcie w śrubie no i tez szerokość . przy złym srubokręcie uszkodzi się łeb na sto procent i na dodatek jeszcze bardziej rozszerza łeb i dobija go dościany utrudniajac odkrecenie ,
    To był mój pomysł , możliwy w warunkach posiadania podstawowych narzędzi i mozliwości ,
    Po rozebraniu mozna by pokusic sie o naprawę , dorobienie rączki z mahoniu i odbudowa kurka do mocowania skalki P2040694.JPG P2040695.JPG P2040696.JPG P2040697.JPG P2040698.JPG P2040699.JPG P2040702.JPG P2040703.JPG P2040704.JPG
     
  2. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    a to ten z okolic Anglia Francja P2040719.JPG P2040720.JPG P2040722.JPG P2040723.JPG P2040724.JPG
     
  3. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    a to przykłady tego typu pistoletów 2326_image (1).png
     
  4. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
  5. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław