1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

łucznik 87 nr 0895

Temat na forum 'Renowacja' rozpoczęty przez yabba235, Luty 20, 2021.

  1. yabba235

    yabba235 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 18, 2021
    Miasto:
    Gliwice
    Witam !
    Wpadła mi w ręce taka wiatrówka po zmarłym teściu po numerze chyba można sądzić że z przed '66 r ?
    Jest w stanie złym, chcę ją jakoś odnowić - wiem, że były tu tematy o renowacji tego modelu.
    Mam jednak prede wszystkim dwa podstawowe pytania:
    jak zeszlifować uszkodzoną warstwę metalu w takich miejscach jak na zdjęciu ( zresztą ona jest pełna takich miejsc - łatwo się pisze najpierw papier taki a taki - ale jak tam dojść tym papierem - papier mam na klocku. Czy używacie jakiś małych szlifierek do tego jeżeli tak to z jakimi tarczami ?
    Drugie pytanie: jak wybić te osie łączące dźwignie przesuwu tłoka - nie mam koncepcji ( znaczy mam - wiertło i po sprawie ale jak wtedy to połączyć ponownie ?) Ja raczej nie jestem kowalem a to wygląda na łączone na gorąco tzn zakuwane na ciepło.
    [​IMG]
    [​IMG]
    [​IMG]
    [​IMG]
     
  2. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Zrobić na błysk to dużo pracy. Powierzchnię okrągła najlepiej szlifować paskiem podłużnym. Mocujesz przedmiot w imadle nieco ku górze żeby asek nie spadał. Robiąc ruchy góra dół pięknie szlifujesz bo papier układa się do kształtu.
    Zaczynasz od mniejszej granulacji do większej. Potem drobnym papierem by zlikwidować okrągłe rysy szlifujesz wzdłużnie. Ostatnia czynność szlifierka tarcza filcowa i pasta polerska.
    Płaskie powierzchnię na klocku papier a potem filc i pasta.
    To jest pracochłonne i czasochłonne.
     
  3. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Dawno temu pewien pan czyścił elementy metalowe w zbiorniku z piaskiem. Zbiornik obracał się na wolnych obrotach. Podobno po 10 godz było lustro?
     
  4. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Z tą granulacją to chyba odwrotnie
     
  5. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Wybicie osi: to dobry materiał-ja bym to jednak robił bez rozgrzewania bo to ryzyko że może stracić twardość (ale nie rozumiem po co się zabrałeś za wybijanie tego? -tylko dla lepszego szlifowania?) -wiertłem centrycznie staraj się zebrać wargę aby móc wybić. Szlifowanie -i tak nie zbierzesz tyle materiału aby było idealnie bo wżery za duże-ja bym tylko ręcznie szlifował-palcami i papierem i oksyda na zimno i osada olej i środek aby dobrze i celnie strzelała bo to jednak dobry i celny karabinek -kup między kostkę lufy i szczęki podkładki -chodzi o likwidację luzu na boki-potem dokręcenie śruby i jej unieruchomienie -trzeba tu pokombinować ale można to zrobić a luz góra dół -zeszlifować minimalnie aby bolec blokujący mógł się więcej wysunąć. To prosta ale niezniszczalna (choć na innym forum wyczytałem że komuś wyrwało w nie szczęki cylindra po założeniu za silnej sprężyny) "historyczna" Polska wiatrówka. Mam do niej wielki sentyment bo w młodości miałem trzy takie Łuczniki i dały mi wiele radości. Pozdrawiam.
     
  6. yabba235

    yabba235 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 18, 2021
    Miasto:
    Gliwice
    Dziękuję wszystkim za wskazówki - na razie szlifuję papierem.
    @krzysiek_-199 - możesz dokładniej napisać co miałbym wymieniać: kostka lufy szczęki podadki - co masz na myśli ?
    P.S. Szukam oryginalnych śrubek mocujących osłonę spustu, śruby bez podk ładek mocujące tylny cylinder, śrubki do okucia oczka paska i te nieszczęsne ośki dźwigni napinającej sprężynę - gdzieś mi ch..ra spadły przy wybijaniu no i nie ma ( teraz wiem, że chyba nie potrzebnie aż tak bardzoi zdemontowałem dźwignie).
    Ostatnią rzeczą która będzie mi brakować to uszczelka lufy - musi być skórzana czy jest jakiś zamiennik gumowy, silikonowy czy inny ?
     
  7. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Oksydy na zimno , różne są , nie najgorsze efekty daje Czeska oksyda rychle cerneni czy Birchwood - super blue a ostatnio kupiłem oksydę Tulską niby jest na zimno ale przedmiot trzeba gotować w wodzie ,zawsze to lepsze wyjście niż gotować sodę kaustyczna z azotanem potasu .
    Te oksydy maja różne barwy Czeska zielonkawa , Amerykańska błękitną a Tulska miodową .
    metod czernienia jest sporo i były opisane na forum dość gruntownie.
    Jako ciekawostka - czytałem że można poczernić żelazo wkładając je do roztopionego roztworu soli kuchennej lub sody kaustycznej . jeśli nie mam całkowitej jeszcze demencji to temperatury były dla soli kuchennej 250 st Celsjusza a dla sody kaustycznej 500 stopni .
    Jak jest gdzieś jakaś galwanizernia to może warto zapytać o cenę ?
    kostkę lufy warto potem wygotować z wodą w szarym mydle by usunąć resztki sody która w stanie płynnym dostała sie do kostki miedzy lufą , będzie wychodzić .
    Ale najważniejsze pytanie czy będzie Pan miał wystarczająco samozaparcia by proces renowacji dokończyć ?
    Może prościej zbyć dodać jakiś grosz i kupić ''żyletę'' , są osoby co maja sporo łuczników może by byli zainteresowani zbyciem ?
    Rzucić hasło a może ktoś się odezwie ?
     
  8. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Witam! Widzę że nie bardzo się orientujesz i możesz więcej zepsuć niż zregenerować-jaką kostkę wymienić?-to fachowiec nie tak łatwo zrobi. Daj sobie spokój i zrób jak radzi antykwariusz.
     
  9. Krzysztof

    Krzysztof Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Listopad 15, 2015
    Miasto:
    Gdańsk
    Nie ma to jak oksyda mistrza Prackiego
     
  10. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Z takim numerem to będzie duży grosz i dużo chętnych :)
     
  11. yabba235

    yabba235 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 18, 2021
    Miasto:
    Gliwice
    Mój egzemplarz nie jest na sprzedaż - jest to pamiątka rodzinna, żeby było jasne.

    Jeżeli macie na zbyciu to czego szukam proszę o kontakt.
     
  12. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Do Pana Krzysztofa
    A jakież sekrety skrywa oksyda mistrza PRACKIEGO ?
    to ważne , by wiedzieć więcej .
    Oksyda na gorąco bazująca na sodzie kaustycznej i azotanie potasu , mikstura potrzebuje ok 150 st temperatury wówczas powstaje ładny czarny kolor
    gdy jest zimniej brakuje wody lub cos wyparowało kolor jest czekoladowy .
    Swego czasu wydrukowałem z internetu różne metody , stare i nowe.
    Nowe wiadomo różne pomysły w tym że przedmiot sie nagrzewa robi się wpierw brązowe rdzawe by potem przeszło to w czerń .
    Stare - paleta oksyd od ciemnoczekoladowej po przez niebiesko granatową lub czarna oparta głównie na kąpielach lub nacieraniu powierzchni. Wszystko bajkowo proste poza składem chlorki lub siarczki rtęci ,arszenik i jeszcze jakieś o podobnym działaniu.
    Kto komu sprzeda taki związek chemiczny jak arszenik?
    może pomysłem byłoby trafić na jakiegoś chemika koncesjonowanego i niech namiesza ?
    trzeba tez dodać że zabawa z tym była mega niebezpieczna bo wydobywały sie toksyczne pary podczas reakcji chemicznej z metalem
    Bardziej profesjonalne techniki maja 2 stopniowe kąpiele na gorąco w mniejszej i większej temperaturze oraz różnym składzie kąpieli.

    Wracając do Łucznika , miałem 3 Łuczniki nawet jeden z 1963 roku tak było gdzieś w środku kolby wybite i nie miał jeszcze liter , następny już z literami i jeden składak .
    Dokupiłem lufę do posiadanego tubusa , Męczyłem się zz tym bo lufa ''latała'' jedna z prób było wytoczenie nowego bolca ryglującego zrobienie mu innego czoła i zahartowaniu. trochę pomogło ale nie rozwiązało problemu . Skończyło się na lekkim podtoczeniu w głąb tam gdzie wchodzi skórzana uszczelka i zrobienie takiej ''rury'' z grubej solidnej gumy i wbicie tego w miejsce uszczelki . te podtoczenie miało na celu by ta ''rura'' weszła głębiej i nie miała tendencji do wypadnięcia .Można powiedzieć że jako tako trzymało i było szczelne .
    do zrobienia kostki trzeba maszynę i myślącego frezera , trzeba to dobrze pomierzyć i policzyć , ważny jest kąt krawędzi gdzie uszczelka , musi być tak dopasowany do kąta ''widełek '' że powinien zamykać się na zero a cienki oring lub skórka uszczelniać tylko upływność powietrza . Ważny też ten kat pod zaczep .
    Trzeba PASJONATA emerytowanego gościa co ma dostęp do maszyny i materiału i chce się pobawić w ramach luzu i rozrywki twórczej . W jakimś usługowym zakładzie jak to wezmą policzą ciężkie pieniądze a czy dobrze zrobią?
    Doszukać od innej ? traf jedynie , było chyba ponad 100 wniosków racjonalizatorskich - ciągle cos zmieniana - niby ulepszano ..
     
  13. yabba235

    yabba235 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 18, 2021
    Miasto:
    Gliwice
    @antykwariusz - czyli ta uszczelka lufy może być gumowa ? To jakąś dopasuję.
     
  14. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    jeszcze lepiej niż skóra nie rozerwie ciśnienie a będzie trzymać - ja miałem spora przerwę bo był to składak . Na giełdzie kupiłem bez lufy i a lufe od takiego Pana na allegro -Paola czy cos w ten deseń wyspecjalizowany był w częściach z rozbiórki . bardzo mocno to trzymało .Aż mi coś wpadło do łba i sprzedałem .
    Ten Janosik mnie dobijał . Myślę że brakowało jakiegokolwiek wolnego myślenia u projektantów - karabinek na rynek wojskowy powinien mieć bardziej poważne logo PFB Radom model i jeszcze jakiś ewentualnie drobiazg
     
  15. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Ja tej uszczelki nie robiłem , zrobił mi ja znajomy tokarz , pewnie wywiercił dziurę wsadził na jakiś kołek i obrobił do wymiaru zewnętrznego . Myślę że wiertarka z uchwytem fi 13 wystarczy i jakiś kołek powolutku papierkiem ściernym na obrotach , dopisuje bo to ważne potem trzeba dociąć czymś ostrym ten kąt nie może ja wyrywać przy zamykaniu i otwieraniu
     
  16. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    nad czym tu sie zachwycac- łucznik to ciezki zle wywazony niezbyt celny karabin i na dodatek kopia niemieckiego haenela mod III - jedyna jego zaleta ze nic wiecej po wojnie w polsce nie produkowano- i na dodatek ezbecja - skutecznie obrzydzała jego posiadanie . Nawet jego dwie wersje eksportowe nie dorównywały zadnemu czeskiemu karabinkowi nie mówiac o Dianie czy haenelu. Wartosc sprzedazna na zachodzie Europy taka sama jak chinskich łamanców czyli ok 80 -100 euro
     
  17. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Nie czepiaj się łucznika bo to bardzo fajny sprzęcik .Haeneli i Dian na aukcjach widziałem sporo ale jakoś ostatnio łucznika 188 nie zauważyłem,nawet nie wspomnę o mod.141 czy 187 Mars czy Archer..Nawet nie było jednego egzemplarza.
     
  18. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Łucznik z patriotycznego obowiązku powinien być w każdej kolekcji a tym bardziej z tak niskim numerem. Co do podobieństwa z Haenelem to byłbym ostrożniejszy, jest parę innych bardziej zbliżonych do zacnego Łucznika.
     
  19. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Wątek w zasadzie nie o Łuczniku ale w związku z koniecznością renowacji prezentowanego tu Łucznika chciałbym zaprezentować proste tanie narzędzia a bardzo ułatwiające pracę .
    1/ Szlifierka taśmowa - profesjonalne narzędzie ma 3 rolki na którym chodzi długa taśma papieru ściernego . profesjonalna wersja jest i droga i duża .
    Kupiłem eksperymentalnie szlifierkę która z jednej strony ma klasyczny kamień z drugiej była możliwość szlifowania drewna lub metalu / Widziałem je w Leroy Merlin/ z tym że ma ona od spodu stoliczek po której dodatkowo śliza się taśma , Ja ten element wymontowałem , można było jedynie szlifować płaskie płaszczyzny .
    Dzięki temu zabiegowi wszystkie okrągłe oraz owalne przedmioty szlifują się idealnie .
    Jest pewien problem z papierami w sprzedaży ich nie ma ich dł. to chyba jak pamiętam 66 cm ale kupiłem w internecie szkoda że jeden granulat .
    Czas na wyszlifowanie lufy od wiatrówki którą składam - była dość zardzewiała przy muszce , z zegarkiem w reku 10 min pracy do efektu pokazanego na zdjęciu .
    Drugie narzędzie to szlifierka z tarczą gumową z dodatkiem aluminium . Tarcza ta idealnie poleruje . z drugiej strony tarcza z filcu do polerowania przy pomocy past polerskich .
    Przy tych 2 narzędziach można wypolerować zardzewiały owalny okrągły przedmiot do lustrzanego stanu , że widać w nim odbicie własnej twarzy .
    Nowe jest to wydatek w okolicach 500-600 zl z tarczami i pastami polerskimi .
    Tych gumowych tarcz nie widziałem w handlu sklepowym , kupiłem je na giełdzie koszt 1 szt. 50 zł kupiłem 3 szt 2 o szerokości ok 2 cm oraz jedna cienką 5-7 mm do polerowania zbrocza w szablach bagnetach lub wąskich elementów .
    Są wydajne i żywotne ta na szlifierce ma ok 6 lat . P2250673.JPG P2250675.JPG P2250674.JPG P2250676.JPG P2250677.JPG
     
  20. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Lustro to nie jest. Do wyczyszczenia wystarczy szczotka miedziana i wkrętarko wiertarka. Poręczna i wszędzie się dostanie. Na koniec przeciągnięcie elastycznym pilniczkiem do polerowania paznokci i wtedy jest lustro, szybko, tanio i skutecznie.

    Screenshot_20210228_163108_20210228164419784.jpg

    PSX_20210228_165127.jpg