1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Rekonstrukcja Albini-Braendlin rifle

Temat na forum 'Handmade - Przeróbki' rozpoczęty przez Marek, Marzec 4, 2020.

  1. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Takie zdjęcie tego karabinu udało mi się znaleźć:
    upload_2020-3-4_19-18-13.png
    Mnie udało się dostać po rozsądnej cenie to co na zdjęciach:
    1.JPG 2.JPG 3.JPG
    A więc lufa z zamkiem i komorą nabojową, co po drobnych perypetiach zarejestrowałem dzisiaj jako broń kolekcjonerską, są też wszystkie oryginalne okucia. Reszta na zdjęciu, to kolba ze szwajcarskiego K11, w bardzo dobrym stanie, ale wymagająca zaślepienia większości otworów i pogłębienia wyfrezowania na lufę oraz wycięcie miejsca na mechanizm zamka i mechanizm spustowy.

    Mechanizm kurka powstanie w oparciu o urządzenie z karabinu czarno prochowego (trzeba zrobić śmieszny, podwójny kurek).

    Mechanizm spustowy trzeba zrobić od zera.

    Ze względu na kształt blachy mechanizmu kurkowego zmuszony jestem rekonstruować wersję japońska tej broni, wersja oryginalna, belgijska jest trudniejsza, trzeba by wykonać mechanizm kurkowy od zera.

    A po co to wszystko, ano mam w zbiorach egzemplarze z różnych prób skonstruowania karabinów na nabój scalony, ten jest jedną z tych prób datowaną na 1867 rok.

    Dla mnie ważne są dwie rzeczy:
    1)będzie strzelał,
    2)będzie strzelał amunicją z Coblaina, (którego tez posiadam w oryginale).

    Konstrukcja tego karabinu wyprzedziła konstrukcje Coblaina o 3 lata (ten powstał w 1870 roku).

    Oczywiście postępy w pracach postaram się dokumentować, a potem wrzucimy całość do Broni.
     
  2. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Mam kilka róznych kabłąków - wiec jeden pewnie będzie pasował - Dorzucam kilka znalezionych zdjec tego karabinu- pokazujących jego działanie i budowę- i trzymam kciuki za odbudowe
     

    Załączone pliki:

  3. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Wygląda na to że obsada lufy i zamka rygla jest z mosiądzu ?
    W tym modelu iglica jest centralnie w zamku - ryglu i uderza w nią skomplikowany w wykonaniu kurek.
    Widziałem podobne w których iglica ustawiona była skośno na takim kominku i uderzał w nią normalny kurek .
    Idealnie taki kabłąk posiadam z odzysku stalowy był mocno zardzewiały , wiec Pan Veco zaszpachlował go szpachlą samochodową i jest gotowy do odlania z mosiądzu brązu. Pan Veco odlał kilka z żeliwa .

    potrzebowałbym zrobić model z drzewa do kilku wiatrówek ze szczątkową tylną kolbo typu Diana 25 .
    We Wrocławiu nawet znalazłem artystyczna odlewnie odlewają z brązu , jednego się nie opłaca nikt sie nie podejmie , poza tym to wydatek z rzędu kilku stówek na bank !
    Problem w tym ze ile to jest kilka nikt z rozmowy nie był w stanie powiedzieć .

    Pomimo ostrych sporów słownych szczerze podziwiam Panów Marka i Veco w konsekwentnym rekonstruowaniu tego typu wyrobów .
    Trzeba być upartym to nie ulega wątpliwości .
    Stoję w obliczu decyzji co z kilkoma nie skończonymi wiatrówkami , spakować zapakowac na aukcje lub zrobić ?
    Do trzech generalnie są zrobione potrzebowałbym kabłąki - właśnie odlac z mosiądzu -brązu .
    Choc takie nie były w epoce w tych wiatrówkach typ diana 25 FLZ ale połaczenie drewna stali i mosiadzu zawsze wyglada bardzo estetycznie i klimatycznie .Przy tym mosiądz łatwo się poleruje i obrabia . Ze stalą jest gorzej a z żeliwem problem bo bardzo kruche .
     
  4. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Tak wygląda japońska wersja, inne rozwiązanie zamka z kurkiem, pas nośny nie mocowany do kabłąka spustu, inne okucie z przodu.
    Zasadnicze sprawy bez zmian.
    upload_2020-3-6_17-20-22.png
    U mnie drobne postępy, lufa dopasowana do łoża
    1.JPG 2.JPG
    Teraz trzeba powypełniać otwory po elementach K11 (wycięcie na zamek, magazynek i zrobić komorę na mechanizm kurka.
    To będzie 2gi etap.
     
  5. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Dzisiaj udało się tylko pół drugiego etapu, otwór po magazynku został zaślepiony.
    Dopasowanie klocuszków
    3.JPG 4.JPG 5.JPG
    Wklejenie
    7.JPG 8.JPG
    Jutro jak nadal będzie tak lało, reszta, ale ta trudniejsza.
     
  6. antykwariusz

    antykwariusz Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 29, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    Nie lepiej zrobić kolbę od nowa z ładnego starego kawałka drzewa ? Na miarę idealnie do oryginału?
    Cenna może dla jakiegoś posiadacza żelaza , wszak żelazo odporniejsze niż drzewo ..
    Źle to wygląda i będzie gorzej jak przyjdzie wykończenie.
    Różnica materiału i kiepskie dobarwienie da o sobie znać .
    Popełnił pan błąd bo jak już to trzeba było Przefrezować to na całej długości na równo i wkleić jeden kawałek tego samego gatunku najlepiej pozyskany z czegoś stary utleniony potem obrobić do pożądanego kształtu.
    Gdzieś w dziale vz 35 są zdjęcia jak adoptowałem nakładkę od mauser 24 do vz 35
    Te szpary nawet jak przyjdzie szpachla niewiele pomoże w dodatku to jest płaskie a wg metody opisanej mógłby Pan uzyskać owal ja w oryginale
    To taka mała uwaga stolarza .
     
  7. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Dzisiaj piękna pogoda zaowocowała konną wycieczka w teren, prawie 12 kilometrów po lesie.
    Ale i na warsztat trochę czasu udało się wykroić.
    9.JPG
    Zamek umiejscowiony, wstępnie zamocowany, teraz do zrobienia nakładka z drewna od góry do przykrycia mechanizmu.
    Zabawa trwa, najwięcej czasu zajmie pewnie zrobienie docelowego kurka.