1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Używane kule i pociski

Temat na forum 'Czarnoprochowa' rozpoczęty przez Marek, Grudzień 29, 2019.

  1. Marek

    Marek Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    O broni czarnoprochowej było już trochę materiału.
    A czym trafiamy cel?
    Używamy kule, różne rodzaje pocisków, a żeby skomplikować życie, odlewanych z różnego rodzaju ołowiu.
    O czym mówimy, to widać poniżej:
    1.JPG
    To te kawałki ołowiu, których używam.
    Z kulą jest najprościej, bo ładujemy ją do karabinu i pistoletu we flejtuchu, średnica więc ma mniejsze znaczenie, bo wyrównuje to grubość flejtucha.
    Przy strzelaniu rekreacyjnym, czyli nie na wynik punktowy, mając dobrze dobraną średnicę kuli możemy nie używać flejtucha, wystarczy proch, kaszka manna i kula w smarze. Strzela się szybko i przyjemnie, ale czyścić lufę zalecam.
    Znaczenie ma regularny kształt, możemy go uzyskać obtaczając kule pomiędzy granitowymi płytkami, znikną wszystkie niedoskonałości odlewu.
    W rewolwerze jest trochę inaczej, tu kula musi być nadmiarowa, bo wciśnięciu w bęben pozostanie nam delikatna koronka, kula nie może być zbyt twarda, bo będzie kłopot w wtłoczeniem do bębna.

    A pociski. Tu już większy problem.
    Im pocisk dłuższy, tym wymagana jest większa tolerancja kształtu i wymiaru. Zbyt ciasnego nie wtłoczymy do lufy, a w krańcowym przypadku tak zdeformujemy, że będzie leciał jak nieforemny kamień. Na ogół po odlaniu stosujemy kalibrator, dobrany do naszej broni. Zanim go dobierzemy, możemy użyć tych granitowych płytek, obtaczanie poprawi kształt i minimalnie zmieni średnicę / konieczna suwmiarka elektroniczna z odczytem o.o1mm/.
    Twardość ołowiu zależy jak pocisk "pracuje "podczas strzału. Pociski Minie zmieniają kształt, a więc ołów raczej miękki, pociski długie też na ogół się sprężają (czyli miękki), ale już długie pociski do Sharpsa muszą być twarde, bo zerwie nam gwint.
    A więc eksperymenty, a po pozytywnym wyniku, powtarzalność, i z tym jest trudno. Dlatego warto w okresie letnim odlać pociski z zapasem na cały sezon (przynajmniej nie zmienia się ołów).

    A co mamy na zdjęciu:
    1. Kula .715" czyli jakieś 17,5 mm - muszkiet francuski
    2.Pociski w kalibrze .58 - karabin wojskowy
    3.Pociski i kule w kalibrze .54" - różne karabiny, w tym Sharps
    4.Kula i pociski w kalibrach .44" i .45" - karabiny i rewolwery
    5.Kula i pociski w kalibrze .36" - karabiny, pistolety i rewolwery
    6.Kule i pocisk w kalibrze .32".
    Na tabliczce brakuje pocisków w kalibrze .50" i w kalibrze .40" - nie różnią się kształtem od tych z poz.4.

    Wszystkim rozpoczynającym przygodę życzę miłej zabawy, o doświadczonych strzelców przepraszam za uproszczenia.