1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

VZ 47 po dziadku - serwis + renowacja laika

Temat na forum 'Renowacja' rozpoczęty przez Vendeur, Sierpień 12, 2019.

  1. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    kolego Vendeur-mieszkam w Bielawie 50 km na południe od wrocławia-a dobrymi radami piekło jest wybrukowane- wiec nie doradzam na odległosc. Chcesz to ja naprawie - bedzie cie to kosztowało tyle co wysyłka - lub dojedz osobiscie . Jak jest kompletna to musi strzelac
     
  2. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    a tu tablice magnetyczne z OLX za 25 zł szt do ostrzegania najezdzów domów
     

    Załączone pliki:

    • 026.JPG
      026.JPG
      File size:
      1,1 MB
      Wyświetleń:
      8
  3. Vendeur

    Vendeur Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 12, 2019
    Miasto:
    Wrocław
    Pytanie o drewno - nakładałem olej z terpentyną, ale to tak do końca nie wysycha. Tzn. niby jest suche, ale jak przejadę palcem, to na palcu pozostaje tłusty ślad, a na matowym drewnie z kolei robi się połysk. Tak jest po 13h leżenia niedaleko grzejnika. I teraz nie wiem, czy powinienem nakładać kolejną warstwę, czy po prostu wytrzeć to jakąś suchą szmatką i koniec?



    Mechnizm.
    Zanim zacznę rozbierać na nowo, prosiłbym jednak o ustosunkowanie się do kwestii, które pisałem poprzednio, czyli:


    Co do tłoka - mogę go odsunąć w stronę wajchy o te 0,5-1mm, ale to nie jest takie "hop siup" - sporo siły do tego potrzeba. Z drugiej strony - przecież on nie może być tam na sztywno, wszak to ruchoma część jest... Więc nie jest możliwe, aby nie dało się go ruszyć...
    Czy możecie sprawdzić, czy przy faktycznie sporym nacisku na ten "dzyndzelek" u Was też ten tłok da się lekko przesunąć?

    I powtórzę jeszcze raz, to co pisałem poprzednio: Zastanawiam się nad jedną rzeczą... Skoro nie było powietrza uciekającego przez magazynek, to oznacza, że nie ucieka ono na około popychacza (bo by uciekło przez magazynek przez który przechodzi popychacz), a to z kolei oznacza, że nie ucieka też naokoło tłoka, bo jedyna droga, aby tam się dostało jest na około popychacza... Więc skoro nie ma się jak dostać naokoło tłoka, to jego pozycja nie powinna wpływać na to, czy ucieka, czy nie... a jednak wpływa. Paranoja jakaś.


    W ogóle to zastanawia mnie dlaczego otwór na pin blokujący bezpiecznik, a tym samym ten pin, mają mniejszą średnicę niż otwór dla komory. Przez to jest tam nieco luzu właśnie na bezpieczniku, można go o ten milimetr dociskać albo odsuwać.
     
  4. Vendeur

    Vendeur Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 12, 2019
    Miasto:
    Wrocław
    Co tu się stało? Dlaczego wszystkie posty kolegi @antykwariusz zniknęły?
     
  5. 71arus

    71arus Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 11, 2018
    Miasto:
    Trzcianka
    No właśnie, przecież to jeden z najbardziej aktywnych forumowiczów!
     
  6. Vendeur

    Vendeur Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 12, 2019
    Miasto:
    Wrocław
    Zresztą nie tylko on swoje posty usunął... nie spodziewałem się takiego obrotu spraw, ale jeśli na tym forum ludzie tak postępują, to trochę wstyd, a ten wątek całkowicie przestał mieć sens. A szkoda, bo chciałem zrobić podsumowanie co dolegało wiatrówce, co zmieniłem, jak ostatecznie super wyszło po moich pracach drewno (nadal wygląda staro i nieidealnie, ale zostało oczyszczone) etc.