1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Wiatrowki z których nie strzelam!

Temat na forum 'Różności' rozpoczęty przez POTOP, Czerwiec 23, 2019.

  1. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Na ten temat warto poświęcić nowy wątek:
    cyt:
    "Potop pisze że stare są do oglądania-nie zgodzę się z tym -ja lubię wszystkie sprężyny tak stare jak i nowe ale te stare też muszą w miarę swoich możliwości dobrze u mnie strzelać."
    Ok,ale moje spojrzenie jest trochę inne.
    Tu mamy drugi wpis:
    "Do strzelania nie nadają się tylko te które są niesprawne albo byle jak zrobione."
    To teraz się zastanowimy?
    Mam kilka wiatrówek z których nie strzelam,nie bo:
    Jest cenna -po prostu szkoda sprzętu, szkoda go uszkodzić.Szkoda go niszczyć dla zabawy.Powód wystarczający by dany egzemplarz był nie używany.
    Drugi z powodów to problem z śrutem.Chętnie kupię z 2 opakowania kulek 5.40mm.
    To na razie tylko początek powodów dla których nie strzelam z części wiatrówek,ale przyczyn jest więcej.
    Przykłady tych wiatrówek :
    2019-06-23 16.49.03.jpg 2019-06-23 16.51.48.jpg
    Te egzemplarze wymagają szczególnej troski.
    2019-06-23 16.54.31.jpg
    Ten wymaga tego nieszczęsnego śrutu 5.40mm.
     
    Ostatnia edycja: Czerwiec 23, 2019
  2. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Oglądać bez dotykania to można znaczki. Wiatrówka jaka by cenna nie była to jest kawał ajzola. Co tam ma sie zepsuć? Czego by nie można dorobić. Zabytkowe i kolekcjonerskie również z założenia samochody mają określony procent części dorobionych. Największą frajda to nimi sie przejechać lub chociaż popatrzeć jak jadą. Sprawne mają zdecydowanie większą wartość
    Moim zdaniem z wiatrowkami jest podobnie. Ciekawy pigląd w tej sprawie jest tutaj

    https://wiatrowki.cloudtown.pl/threads/kolekcjonerstwo-jako-hobby-czy-lokata.852/page-2#post-6032

    Wiatrówka kolekcjonerska użytkowana w pełni sprawna. To jest coś. Może też być wiatrówka kolekcjonerska nieużytkowana bo niesprawna ale to nie brzmi dumnie ani wartościowo
    Takie jest moje zdanie.
     
  3. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Spróbuję dołączyć się do dyskusji. Ja po prostu nie rozumiem osoby, która mówi, nie strzelam, nie używam, tylko oglądam i to w rękawiczkach.
    Moje zbiory, wśród których jest trochę cennych oryginałów, to żywa pod każdym względem kolekcja, działająca, a ponadto jak ją wystawiam, to można wziąć do ręki, spróbować odciągnąć zamek, kurek - to dopiero frajda dla oglądających, a może być początkiem ich przygody z bronią.
    Jeżeli coś kolekcjonuję, to staram się, by to "coś" było sprawne i nadające się do celu, dla jakiego zostało stworzone. A więc wiatrówka, broń ogólnie, ma strzelać. Wyłączam tu tzw "wykopki", bo to już inna bajka.
    Nie rozumiem też podejścia, nie strzelam, bo nie mam śrutu, odpowiedniej amunicji itp. Przecież to zrobili kiedyś ludzie, więc nie ma problemu, by spróbować odtworzyć, chociażby po to by wypróbować rzecz w działaniu.
    Mam kilka rzeczy, które z powodu braku amunicji, przy podejściu jak powyżej, nie powinny strzelać. Ale nie u mnie.
    Do mojego US Peabody 1862r nie ma amunicji, to pierwszy karabin na nabój scalony. Wprawdzie trudno nazwać strzelaniem fakt, bo udało mi się zrobić 10 łusek, z nich 10 nabojów i popróbować. Broń strzela, a ta 10-ka jest gotowa do użycia. Podobnie angielski Enfield Snider, w kalibrze 0,577 - ten sam problem, na razie 2 pociski gotowe. Prościej było ze szwedzkim RollingBlock-iem z pociskiem 8x58R, tu udało się przeformatować łuski Mosina, są wprawdzie 2 mm krótsze, ale zdają egzamin. Podobnie z rewolwerem Webley z pociskami 0.38, ale krótszymi niż dzisiejsze. Dzisiejszą łuskę 0.38 obcina się na wymiar, pociski odlewa i elaboruje czarnym prochem. Działa. Takie przykłady można mnożyć.
    Mogę jedynie dodać, że nie strzela rzecz, z którą się jeszcze nie uporałem, ale na pewno będzie działać.

    Tak więc kolekcjonując nie popadajmy w przesadę, patrzmy na ręce oglądających, by czegoś nie zepsuli, ale pozwólmy im się nacieszyć. I nie wstydźmy się dużo opowiadać o oglądanych jednostkach, mówmy nie tylko o danych ( rok, kaliber itp), ale także trochę na ogół nie znanych faktów, np. ta skałka z długa lufa to broń z jakiej strzelał ostatni mohikanin, a ten sharps, to broń z jakiej polowano na bizony itp.
    Jak zobaczymy zadowolone twarze oglądających, ich zainteresowanie - to dopiero frajda dla kolekcjonera.
     
    marboc lubi to.
  4. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    TAK, TAK, TAK, lubię to!
     
  5. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Dwa słowa o wartości.Każdy przedmiot to samo dotyczy się np.wiatrówki ma swoją wartość.Stare przedmioty zachowane w idealnym stanie są wartościowe,te same ,takie same przedmioty ale zniszczone są warte ułamek tego co stan idealny.Przedmioty używane niszczeją,to logiczne tym samym obniża się ich wartość.Przedmioty stare zachowane w dobrym stanie ,zakonserwowane,zadbane zyskują na wartości.Dla mnie to proste i oczywiste,dla was zresztą też bo kupując np.kolejny egzemplarz wiatrówki czy innej rurki zawsze patrzymy na cenę i stan.Stan idealny czyli sprzęt NIE UŻYWANY,można wtedy zapłacić więcej.Sprzęt używany,mocno używany to niska wartość .Stan idealny potrafi kosztować do 4x więcej niż używka,taka moja obserwacja z aukcji.Zabawa zabawą w użytkowanie sprzętu ale miejmy świadomość ile niekiedy ta zabawa kosztuje,i to nie są drobne.
     
  6. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Chyba nie o takie używanie chodzi, Odwiedź jakąś strzelnicę i zobacz z jaką ostrożnością i szacunkiem traktowane są takie wiatrówki, A jak to ma być do oglądania to proponuję zbierać repliki.
     
    Ostatnia edycja: Czerwiec 25, 2019
  7. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Chyba żartujesz.Miałem kilka wiatrówek ze strzelnic i wiem do jakiego stanu można to doprowadzić.Zasada jest prosta:jak sobie kupisz sprzęcik za swoje pieniążki to dbasz,chyba że jesteś bardzo bogaty i masz to gdzieś.Dodam jeszcze że dobry sprzęcik kosztuje trochę kasy.
     
  8. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    I tu się nie zgadzam. Oczywiście każdy ma własną filozofię. Można zbierać dla przyjemności zbierania, posiadania, cieszyć się wartością zbioru, no bo kasiora jest ważna.
    Ja patrzę na to trochę inaczej. Oczywiście swoje perełki traktuję z uwagą, z szacunkiem., dbam o nie, wiem z czego strzelam i pamiętam o tym. Ale te zbiory mają czemuś większemu służyć, nie tylko samej przyjemności posiadania. I to jest właśnie cel, trzeba je pokazać, spopularyzować zagadnienie, nawet za cenę narażenia na jakieś uszkodzenie. Pod bacznym okiem kolekcjonera jest ono mało prawdopodobne, no a po akcji jest trochę pracy, by spokojnie kolekcja czekała na następne użycie.
    Taka jest moja droga, ale każdy ma prawo do własnej.
     
  9. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Po dzisiejszym teście Anschutz 250 przesmarowany i zapakowany czeka na kolejną podmianę.. Wątpię żeby POTOP musiał po nim coś robić. Zresztą to nie pierwszy. W pozostałej części całkowicie się z Tobą zgadzam
     
  10. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Kilka fotek pokazuje z jaką ostrożnością i szacunkiem traktowane są wiatrówki.Stan na i po strzelnicy.
    2019-06-25 21.24.18.jpg 2019-06-25 21.25.12.jpg 2019-06-25 21.25.52.jpg 2019-06-25 21.26.27.jpg 2019-06-25 21.27.17.jpg
     
  11. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Nie o tych jest mowa, trudno je w tym stanie nazwać kolekcjonerskimi a tym bardziej użytkowymi. To tak jak byś na szrocie prezentował walory samochodów :)
     
  12. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    POTOP, pomogę Ci w dowód wdzięczności.

    https://wiatrowki.cloudtown.pl/threads/anschutz-match-mod-250.1060/#post-6090

    QUOTE="marboc, post: 6092, member: 199"]Firma Anschutz wprowadziła dwa nieudane modele 220 i późniejszy 250. Pomimo legendarnej dokładności były modelami nieudanymi Tłumik odrzutu każdorazowo z upływem czasu zaczyna przeciekać a częśi praktycznie dzisiaj już są niedostępne. Nagminnie pękającym elementem jest chwyt przy rękojeści ktoŕy pęka wzdłùż słojów drewna. Naprawy są drogie wyłącznie w oparciu o serwisy wyspecjalizowane w indywidualnym dorabianiu części. Utrata skuteczności tłumienia z powodowana wyciekiem oleju skutkuje potężnym uderzeniem niszczącym często system dookoła sworznia dźwigni napinającej, często w sposób nieodwracalny. Pierwszym objawem nueszczelności są plamy oleju na osadzie, których nie należy lekceważyć. Niwiele modeli Anschutz 250 pozostaje w dobrym stanie. Z tego tytułu często kolekcjonerzy obawiają się traktowania tych modeli jako użytkowych.[/QUOTE]
     
  13. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    [/QUOTE]
    Teraz rozumiesz moją zasadę o u utrzymywaniu sprzętu w odpowiednim stanie.Nie użytkuje sprzętu wartościowego.
     
  14. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Nie wartościowego a egzemplarza o fabrycznie nieudanej konstrukcji. Takiej jak wspomniane Anschutz 220 i 250 oraz Łucznik 141. I to rozumiem w pełnym słowa znaczeniu.
     
    Ostatnia edycja: Czerwiec 26, 2019
  15. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Witam! Ciekawa dyskusja. Każdy z Was wg mnie ma rację ze swojego punktu widzenia. Ja podzielam punkt widzenia Marka i Marboca. Jeżeli to śrut a nie kulka możesz prosto zrobić kalibrownik przewiercając najlepiej przez grubszy kawałek mosiądzu otwór o śr 5,4mm i przepychać przez niego dostępne śruty w kal 5,5mm. Ja mam znowu inne priorytety wiatrówkowe: tylko sprężynowe, ładne dla oka wg mojego gustu- klasyczny wygląd, celne, wytrzymałe użytkowo lub "niezniszczalne", "miodnie" strzelające -cenię takie niezależnie czy historyczne czy nowoczesne. Pozdrawiam
     
  16. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Coś mi się wydaje, że nie bardzo rozumiem tą dyskusję, a celu załączenia powyższych zdjęć, tych uzasadniających niszczące siły panujące na strzelnicy, całkowicie nie pojmuję.
    Jak użytkownik, właściciel nie szanuje swego stanu posiadania, bo może w dzieciństwie nie nauczyli go porządku, to mówi się trudno.
    Gdybyś swoje "wypieszczone perełki" złożył w kącie pokoju na stosik, trochę przykurzył, wyglądałyby podobnie. Nie potrzeba do tego zabałaganionej strzelnicy.
    Panowie, broń każdego rodzaju zrobiono, by z niej strzelać w każdych warunkach, ma być sprawna i nie może cały czas błyszczeć.
     
  17. POTOP

    POTOP Moderator Członek Załogi

    Dołączył:
    Czerwiec 29, 2015
    Miasto:
    Poznań
    Dwa kolejne przykłady wiatrówek szczególnej troski:
    Anschütz JGA prawdopodobnie jedyny znany egzemplarz. Chyba więcej nie muszę dodawać.To nie jest jakaś nieznana wiatrówka,coś co wymaga identyfikacji. To nie zrobiła jakaś mała firma,jakiś rzemieślnik,to jest nieznany model Anschütza!
    Jest teoria że model ten został zrobiony dla Anschütza przez inną firmę.Gdzieś na forum jest więcej na ten temat.
    2019-06-26 20.21.39.jpg 2019-06-26 20.22.16.jpg
    Kolejny przykład:
    Łucznik kl.141 w bardzo dobrym stanie.
    2019-06-26 20.23.35.jpg 2019-06-26 20.23.59.jpg 2019-06-26 20.24.29.jpg 2019-06-26 20.24.57.jpg 2019-06-26 20.25.36.jpg 2019-06-26 20.26.21.jpg
    Karabinek którego nie ma nigdzie.Kilka egzemplarzy się pojawiło na aukcjach ale...
    Karabinek ma fabryczną wadę. Lufa lubi pękać przy kostce, lubi i pęka.Ten egzemplarz jest w oryginalnym stanie i lufa nie była pęknięta,bo był nie używany.
    2019-06-26 20.24.57.jpg
    Na foto widać bicia lufy.Mam jeszcze 4 szt.tego modelu ale wszystkie mają lufę krótszą,czyli lufa była złamana i ponownie osadzona.To można powiedzieć jest zabytek techniki prosto z Radomia i niech tak zostanie bo nie wiem ile egzemplarzy się do dzisiaj zachowało.Przypuszczam że ten jest jeden z kilku oczywiście nie grzebany,a w takim stanie to ścisła czołówka.Przypuszczam,raczej słyszałem że wiele tych karabinków nigdy nie opuściło fabryki,były zrobine ale ze względu na wadę poszły na przemiał.To nie są jakieś moje teorie ale informacje od ludzi z większą wiedzą na ten temat.
    Takie małe dopełnienie tematu wiatrówek z których się nie strzela.
     
    Ostatnia edycja: Czerwiec 26, 2019
  18. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    No to tak:
    Po pierwsze popieram Krzyśka199 i Marka
    Po drugie, faktycznie wiatrówka stworzona jest do strzelania, co innego to np. znaczki
    Po trzecie, nie zgadzam się co do Anschutza JGD, jest sprawny, może strzelać
    Po czwarte, rozumiem troskę o Łucznika 141, karabinek typowo budzetowy dla młodzieży miał być tani i jest, nie wiadomo z czego zrobiony, Jezeli to wada fabryczna to faktycznie odpuścił bym strzelanie bo nie ma ich za dużo.
    Po piąte idę strzelać z Anschutza 220 i nie czuję z tego tytułu strachu ze sie rozsypie a młody nie jest, ile ma lat to się zaraz okaże :)
    To by było na tyle.
     
  19. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Pierwsze wrażenie powala, gdybym ją kupował to bym wiedział z jakich rąk wyszła.
    No POTOPie jesteś wielki. Ty to masz szczęście bo tych karabinkow było zaledwie ca 11000 szt.
    Już go lubię, niebawem założę nowy temat poświęcony temu zjawiskowemu egzemplarzowi.
    POTOP, dziękuję Ci za niego!

    PSX_20190627_144504.jpg
     
  20. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Ps. I jak z niego nie strzelać!