1. Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie w celach utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

    Więcej informacji...

Wszystko o strzelaniu - Eavg, muszka, szczerbinka, diopter czy luneta

Temat na forum 'Baza wiedzy' rozpoczęty przez marboc, Lipiec 10, 2019.

  1. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Ok, wysyłam Tobie plik z 20 tarczami na A4 w pdf, jeżeli chciałbyś pełnowymiarowe to pisz, ja jestem z Poznania to papier oszczędzam :)
    Giwera przygotowana, 6m, jedna ręka bez podpory, tarcza 12tka
    Marek, podoba mi się Twoje podejście do rywalizacji. Lubię to!

    PSX_20190809_122623.jpg
     
  2. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
  3. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Dzięki za tarcze, ciekawie to wygląda, można oczopląsu dostać.
    Z daleka to nie wiadomo, do której celować.
    Ale ja dzisiaj strzelałem z takiego zabytku:
    DSC08047.JPG DSC08048.JPG DSC08049.JPG DSC08050.JPG
    Ma to 120 cm wzrostu i wazy 2930 gram, jak na wymiary, bardzo lekkie.
    Jeszcze przed przeglądem, celownik nieruchomy. a wyniki jak niżej, po 5 strzałów z 3 odległości.
    5 metrów, celowane w środek, 7,5 metra-też w środek, 10 metrów- w górę czarnego:
    DSC08043.JPG DSC08044.JPG DSC08045.JPG
    Do zrobienia celownik, bo szczerbinka była kiedyś regulowana, a ktoś ja przyspawał, przedmuchy na połączeniu lufa- reszta,
    a tak w ogóle to spodziewałem się gorszego wyniku.
     
  4. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Te tarcze są u krzysztof199 na 6m. To je dobrze widać
     
  5. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    O key, spróbujemy z 6 metrów.
    Uzupełnienie poprzedniego materiału.
    W stanie dziewiczym DSC08051.JPG a po prowizorycznym uszczelnieniu DSC08052.JPG ,
    czyli na początku 2 J, potem wzrost o 45% do 2,9J, warto popracować.
     
  6. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Takiego bugelspannera jeszcze nie widziałem . Dlaczego taka długa lufa?- czyżby tylko dla wydłużenia linii celowania?- ponoć w wiatrówkach sprężynowych śrut hamuje już po ok 25 centymetrach lufy. Może coś na temat tego bugelspannera powiedzą Veco i Potop -czy spotkali się z takim? czy autentyk?, czy też nie? Ładny jak każdy bugelspanner dla mnie ale tak długa lufa psuje wygląd przynajmniej dla mnie (gusta są różne) a celność dobra do 7 m . Same strzałki (nazywaliśmy je bolcami) same w sobie są "widowiskowe" ale nie za bardzo celne. Dobrze że kaliber 4,5 mm - lufa gładka?. Pozdrawiam
     
  7. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Co do celności. to po uszczelnieniu lufy z korpusem i po zregenerowaniu celownika, by dał sie przestawiać jak w oryginalnym wykonaniu, będzie dobrze i na 10 m.
    Jak go poskładam, spróbuję na diabollo.
    Lufa ma gwint, jest przedłużona o 20 cm, chyba tylko dla długości linii celowania. Ta przedłużka ma wewnętrzny otwór średnicy 10mm.
    Mnie się podoba, małpuje rasowy sztucer z epoki, a autentyczność dla mnie nie ma znaczenia.
    Na pewno przedłużenie lufy i nakładka pod lufą nie są autentyczne, reszta tak, bo rozebrałem to na części i naad nimi pracuję.
    Pozdrawiam.
     
  8. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Witam! No to pięknie- byle się Tobie podoba i nie musi być wszystko oryginalne i historyczne - też mam takie podejście. Jak lufa gwintowana to ja bym jej nie niszczył lotkami (bolcami). Przy oryginalnych sprężynach, na uszczelce dopieszczonej skórzanej i uszczelnieniu wszystkiego ja miałem na bugelspannerze ok 6 J przy kal 6,35 mm więc Ty mając kal najlepszy wg mnie dla tych cudnych wiatrówek powinieneś mieć po dopracowaniu na oryginalnych mocnych sprężynach prawie 5 J co pozwoli na celne strzelanie śrutami dobrymi z kulistym łebkiem np Exact nawet na 20 m. Pozdrawiam
     
  9. veco

    veco Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 28, 2015
    Miasto:
    Wrocław
    W nawiazaniu do naszej rozmowy- załuż odzielny temat na tego bugelspannera-I prosze o dokładne zdjęcia - Rzeczywiscie wiatrowka jest zrobiona b ciekawie- ma tez nietypowe celowniki i długa lufe - pytanie kto i dlaczego tak ja zrobił . To najpiekniejsze wiatrówki swiata - powinny odzyskac nalezne im miejsce i byc ozdobą zawodów i pokazow strzeleckich. Pewnie tobie przypadnie rola prekursora w odbudowie ich nowego zastosowania
     
  10. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
  11. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Marek, widze ze masz tarcze takie jakie ma krzysztof199 i potrzebne są do konkurencji PPN Łucznik Wz.1970 6m, 5 strzałów na tarczę
    Mi wydrukowali je na jakimś podłym papierze i rwą się jak głupie.
    Zrezygnowałem z nich i strzelam do typowych PPN 10m i przeliczam na 12tki. Wg zasady:
    10 to 12
    Połowa 9 to 11
    Druga połowa 9 t0 10
    Dalej to mnie już nie interesuje.
    Robię porównanie pistoletów Walthera LP53 z Łucznikiem kl.170 (Wz.1970) i chcę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Porównanie będzie na tarczkach PPN a dystans nie 10m a 6m, wg wytycznych krzysztofa199, Łucznika już przestrzelałem jako trudniejszego do opanowania i wygląda to tak jak poniżej. Pkt w zaokrągleniu do pełnych i w nawiasach do setnych są na tarczach a po przeliczeniu wygląda to tak 1) 57, 2) 60, 3) 56, 4) 59, 5) 56, 6) 60.
    Lekko nie było, łucznik ma dodatkowy obciążalnik lufy i udało mi sie doprowadzić spust do 800g
    Teraz czas na Walthera spust ma zdecydowanie lepszy bo 500g ale jest lżejszy i mogę "topić muchę"

    PSX_20190814_171247.jpg
     
  12. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Szkoda ze to nie 10m :) Walther bedzie miał co robuć
    Warunki były idealne, zacisze domiwe i miła obsługa, zero wuatru no chyba ze przeciąg, 21 °C, 65% wilgotniści. Kawa pod ręką :)

    PhotoEditor_20190814_171841176.jpg
     
    Ostatnia edycja: Sierpień 14, 2019 o godzinie 17:28
  13. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    Witam ! Brawo, brawo, brawo. Wierzyłem że tego dokonasz czego mnie się nie udało nawet w latach mojej "świetności" strzeleckiej- tym bardziej podziwiam że za pierwszym podejściem i z taką łatwością. Jesteś naprawdę wybornym czyli wyborowym strzelcem tak z długiej jak i krótkiej - wielki szacun. Ten pistolet czyli Łucznik 7o ma wielu-zachęcam do spróbowania swoich sił strzeleckich. Ciekawe jak spisze się strzelecko i nie tylko (czyli jak to teraz młodzi nazywają -jak z "miodnością" strzelania?) sam wzorzec dla PP 70 czyli LP 53. PP 70 jest ładny wizualnie ale niemiecki protoplasta dużo ładniejszy. Pozdrawiam
     
  14. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Dziękuję, doceniam Twoje uznanie bo nie jesteś gorszym strzelcem niż ja. To było kilka całych dni ciężkiej roboty, Pomogło mi codzienne strzelanie z FWB 65 bo jest jeszcze cięższy i doperacowałem spust na 800g co zaczyna być sensowne w tym pistolecie no i dobór śrutu. Poza tym lepiej się goni niż ucieka. Nad spustem będziemy z Horyzontem13 jeszcze pracowali bo Walthera LP 53 spust ma 500g i chodzi jak malina, minimalnie gorzej niż FWB 65, Boję sięt ylko jego wagi, ja lubię cięższe pistolety a nie chcę ingerować w jego powłokę bo to oczko w głowie POTOPa. Mogę jeszcze inne wyjście zastosować, zdjąć obciążalnik z Łucznika co by było bardziej obiektywnym porównaniem i tak pewnie zrobię.
    Walther LP 53 do Łucznik Wz.1970 ma się jak Volkswagen do Syreny, jest lżejszy, mniejszy a właściwie drobniejszy, ma większą energię i powtarzalność śrutów a naciąganie sprężyny jest dużo, dużo przyjemniejsze nawet bez tej drewnianej gałki wspomagającej. Walther coś lubi te drewniane gałki :). Jestem POTOPowi bardzo wdzięczny za możliwość zrobienia tego porównania. Pierwsze wrażenie było takie " po co mi FWB 65? :) Ale z niego też jestem bardazo, bardzo zadowolony i masz w Tym swój udział. Jeszcze raz dziękuję
     
  15. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    Podziwiam Twój wynik w Łuczniku, masz super rękę. Ja swoim wynikiem sie nie pochwalę, bo to nie ta klasa.
     
  16. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    Marek dziękuję za słowa uznania, patent polega na dwóch rzeczach. Puerwsza to zmuenić spust a druga to mu nie przeszkadzać. Brzmi to bardzo mądrze ale w praktyce jest dosyć proste, trzeba pamiętać, że kopnie i pozwolić mu na to oczywiście dociążając lufę. Najtrudniejsze w tym jest pamiętanie żeby trzymać go swobodnie bez ściskania. Niech strzela gdzie chce jedynie przyrządy celownicze trzeba do tego dostosiwać. Na tarczy Krzysztofa199 i 6 metrach miałem problem z opuszczeniem tak nisko szczerbinki i darciem trefnego papieru, trudno było cokolwiek przeliczyc. No i co najważniejsze ostatnie miesiące ostro ćwiczę pistolet jeszcze cięższy. Ręka się stabilizuje chociaz niektórzy twierdzą, że to niepotezebne. Ćwiczenie na sucho punktu i mierzenie w ciemno też bardzo pomaga w stabilizacji ręki która jest tutaj konieczna. Codziennie to ćwiczę. Kocham tą robotę i ten wysiłek :)
     
  17. Marek

    Marek Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 10, 2019
    Miasto:
    Psary
    No cóż, u Ciebie to proste. U mnie kolejność jest trochę inna i więcej do wyboru. Na pierwszym miejscu są pety (koń, pies, kot), na drugim równolegle western i czarny proch, na trzecim dopiero wiatrówki (i to bardziej praca przy nich, niż strzelanie). Każda z tych rzeczy coś daje. Ze względu na ilość w żadnej z tych dziedzin mistrzem olimpijskim nie będę, ale w każdej staram się być chociaż trochę powyżej średniej. Pewnie przyjdzie czas, związany z "kalendarzem", że w czymś tam trzeba będzie odpuścić, ale i tak zawsze coś zostanie. Ot, taka moja filozofia.
    A żeby nie było nudno, od czterech dni ujeżdżam nowe urządzenie, deskę z dwoma kółkami. Problemem było wejść na to, ale już jest o key. Na razie tylko raz mnie zrzuciła (no i są następne mięśnie do ćwiczenia, bo to niby energie daje akumulator, ale nóżki pracują).
    A z rad skorzystam, przydadzą się w Kuchenreuterze (pistolet czarno prochowy, stojąc, jedna ręka, 25 m).
     
  18. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    A kto powiedział, że u mnie wiatrówka jest na pierwszym miejscu?
    Kolejność jest jeszcze inna niż u Ciebie ale podobna: żona, pies, kot, kury i dopiero wiatrówka :)
     
  19. krzysiek_-199

    krzysiek_-199 Nowy Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 25, 2017
    Miasto:
    Śląsk
    U mnie kolejność trochę podobna do Marboc-a : żona, rower, wiatrówka , piękno przyrody i nastrój wyciszenia a kury też są aż 27 . Ostatnio uwielbiam jak przychodzę do syna na najlepszą kawusię a 8 letni wnuk pyta : dziadek szczylomy? a dziadek na to jak na lato. Biorę kawkę i wychodzę z nią na obszerną werandę domku na drzewie gdzie roztacza się wspaniały widok jak ja to nazywam "stepów akermańskich" - popijając podziwiam ten wspaniały krajobraz. Po wypiciu kawy zdejmujemy ze ściany wiatrówkę wnuka :HW 95 (prezent od dziadka) wchodzimy na werandę domku na drzewie i strzelamy z ok 15 m do różnych celów które wnuk ustawił na ziemi : małe jabłka, nakrętki, strzelnica biathlonowa wiatrówkowa, i inne podobne małe cele . Więcej strzela wnuk który otrzymuje załadowaną wiatrówkę- jest sporo radochy i uciechy. Pozdrawiam
     
  20. marboc

    marboc Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 13, 2018
    Miasto:
    Poznań
    I o to własnie chodzi, u mnie co orawda tylko 3 kury ale wystarczająca ilość do bieżącej konsumpcji naturalnych jajek. A rower tez kiedyś był na czołowym miejscu, niestety musiałem go skreślić. Poza tym fajnie jak są walory estetyczno krajobrazowe z elementami strzeleckimi.